Hej, Gość. Zaloguj si
  
Forum Zgierz  |  Różne  |  Humor  |  Wątek: Humor... 0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Do dołu | Strony: 1 ... 8 9 [10] Drukuj
Autor Wątek: Humor...  (Przeczytany 32738 razy)

Nieczytany post karmiza Kobieta

Zgierski Gazda
****

Wiadomości: 700
: Zgierz, a jakże by inaczej ;)




« Odpowiedz #135 : Pt. 11.05.2007, 11:27:13 »

Pewien facet przeczytał książkę o asertywności i postanowił ja wypróbować na zonie. Nie wrócił jak zazwyczaj zaraz po pracy do domu, tylko poszedł z kumplami na piwo. Ok. 19.00 puka do drzwi, żona mu otwiera a on:

- Słuchaj, skończyło się! JA jestem w tym domu panem! JA mówię, a ty słuchasz, jasne? Zaraz biegusiem podasz mi kapciuszki, obiadek, potem zimne schłodzone piwko i nie obchodzi mnie skąd je weźmiesz, potem  sie zdrzemnę a wieczorem napuścisz mi wody do wanny. No i nie muszę chyba mówić, kto mnie po kąpieli ubierze i uczesze? No?! Kto?
- Zakład pogrzebowy!

(podyskutowłabym, czy to było zachowanie asertywne  ;), ale trudno wymagać, żeby mężczyzna zrozumiał książkę o asertywności... cud, że ją w ogóle przeczytał  :D )

« Ostatnia zmiana: Pt. 11.05.2007, 11:30:37 wysłane przez karmiza »

_________________
Kobiety to ANIOŁY. Tylko kiedy im obłamać skrzydła, muszą latać na miotle.
Zobacz profil Offline
Zgłoś do moderatora   IP Zapisane
Nieczytany post

Nieczytany post nova1670027 Kobieta

Wczasowicz
*

Wiadomości: 57




« Odpowiedz #136 : Nd. 17.06.2007, 13:16:25 »

siedza dwie dziewczynki jedna dobra druga zła -  siedza na parapecie i pluja, zła trafiła 3 razy, dobra 7 razy

-morał jest taki ze dobro zawsze wygrywa
Zobacz profil Offline
Zgłoś do moderatora   IP Zapisane
Nieczytany post

Nieczytany post ja_qbek Mężczyzna

Zgierski Gazda
*

Wiadomości: 1.274
: Zgierz




« Odpowiedz #137 : Nd. 17.06.2007, 15:59:47 »

płyną kajakiem: jednoręki i niewidomy.
n środku jeziora jednorękiemu wypadło wiosło i wkurzony krzyknął :
"no tośmy dopłynęli!"
i niewidomy wysiadł...

_________________
KEEP YOUR RULES EVERY DAY!!!
Zobacz profil Offline
Zgłoś do moderatora   IP Zapisane
Nieczytany post

Nieczytany post martini

Wczasowicz
*

Wiadomości: 13
: Zgierz




« Odpowiedz #138 : So. 02.02.2008, 06:08:38 »

ja_qbek świetny dowcip :) udało ci sie mnie rozśmieszyć :P
...

Na jednej z uczelni student podchodził do egzaminu w sesji zerowej. Bardzo mu zależało na wcześniejszym terminie, ale też nie przygotował się jak należy. Profesor, zdegustowany stanem wiedzy młodego człowieka, otworzył drzwi i zwrócił się do oczekujących na egzamin:
- Przynieście Siano dla osła.
- A dla mnie herbaty! - dodał egzaminowany.



Do pewnej rodziny przyjechali goście. Wszyscy siedzą przy stole, a tu wchodzi synek gospodarzy i mówi:
- Mamo, mi się chce sikać!
- To idź się Jasiu wysikaj, ale na drugi raz nie mów, że ci się chce sikać tylko gwizdać
Przychodzi później:
- Mamo, chce mi się chce gwizdać!
- To idż sobie pogwiżdż.
W nocy Jasiu śpi z dziadkiem, który o niczym nie wie. Dziecko budzi się w środku nocy i mówi:
- Dziadku, mi się chce gwizdać!
- Nie wolno teraz gwizdać, bo jest noc.
- Ale mi się naprawdę chce gwizdać!
- Nie wolno, bo wszystkich pobudzisz.
- Ale ja już nie mogę!
- To gwizdaj mi tak po cichutku i do ucha. :D
Zobacz profil Offline
Zgłoś do moderatora   IP Zapisane
Nieczytany post

Nieczytany post Sh4rKy Mężczyzna

Rekin [Squaliformes]

Zgierski Gazda
*

Wiadomości: 1.644
: EZG -> Centrum

WWW


« Odpowiedz #139 : So. 02.02.2008, 14:03:46 »

Irlandczycy otworzyli nowe stowarzyszenie dla tych, którzy chcą rzucić palenie. Nazywa się ono "Anonimowi Palacze". Jeśli nagle odczuwasz chęć na papierosa, zadzwoń do nich. Zaraz przyślą ci kogoś i się razem upijecie.

Poźną nocą idzie trzech nawalonych jak stodoła Irlandczyków śpiewając najgłośniej jak mogą "Danny Boy". Zatrzymują się pod domem Flaherty'ch nie przestając śpiewać. Po chwili z okna wychyla się kobieta i zaczyna krzyczeć:
- Wy zapijaczone błazny idźcie śpiewać gdzie indziej!
- Czy pani jest panią Flaherty - pyta jeden z trzech "tenorów"
- To ja.
- Czy może nam pani powiedzieć, który z nas jest pani mężem, aby pozostała dwójka mogła pójść do domu?

Kobieta z dzieckiem na rękach stała w oknie płonącego budynku.
Tłum z dołu krzyczał. "Rzuć nam dziecko złapiemy!!"
- Nie, mogło by umrzeć jakby ktoś z was się pomylił - krzyczała kobieta
W tym momencie z szeregu wystąpił O'Reilly.
- Jestem bramkarzem Irlandzkiej drużyny narodowej i jeszcze nigdy nie wpuściłem piłki do bramki. Rzuć dziecko ja na pewno je złapię.
Kobieta zaufała O'Reilly'iemu i rzuciła dziecko w dół. Jednak w tym momencie zawiał silny wiatr i dziecko poleciało w lewo. O'Reilly jednak rzucił się na ziemię i złapał dziecko. Tłum zaczął bić brawo.
Wtedy O'Reilly odbił dzieckiem trzy razy od ziemi i wykopał je ponad dach.

Idzie Polak do sklepu z częściami samochodowymi w Dublinie i mówi do sprzedawcy:
- Skrzynia,  S K R Z Y N I A  ! - i pokazuje rękoma kształt skrzyni
- Ohhh, you mean BOX! - podpowiada stary Irol
- Taaa, może być box... a teraz skup się: DO   S T A R A  !!

Skąd wziął się tradycyjny irlandzki taniec?
- Za dużo whisky, za mało kibli.

I na zakończenie irlandzki toast:
"Obyś był jedną nogą w niebie nim diabeł zorientuje się, żeś umarł."

_________________
UWAGA: autor postu zastrzega sobie prawo do zmiany punktu widzenia w dowolnym momencie. Wyrażona opinia jest aktualna tylko w chwili jej pisania.
-----
Chomik!
-----
Zobacz profil Offline
Zgłoś do moderatora   IP Zapisane
Nieczytany post

Nieczytany post Miszalak
Wczasowicz
*

Wiadomości: 21




« Odpowiedz #140 : Nd. 03.02.2008, 19:12:27 »

Najlepsze są krótkie teksty tak uważam, i dodatkowo takie, które można wykorzystać w praktyce:


Pyta koń ślepego konia:
-Bierzesz udział w Wielkiej Pardubickiej?
Ślepy odpowiada:
-Nie widzę przeszkód!

Zobacz profil Offline
Zgłoś do moderatora   IP Zapisane
Nieczytany post

Nieczytany post oliver

Tubylec
**

Wiadomości: 142
: nowe miasto




« Odpowiedz #141 : Wt. 13.05.2008, 10:46:47 »

Bardzo bagaty i bardzo stary gospodarz zaniemogl.Doktor powiedzial, ze niedlugo juz pociagnie. Tyle hektarow a on ma tylko corke jedynaczke .Potrzebny chlop do roboty. Postanowil ja ozenic. A ze byl madrm facetem widzial wyraznie ze amatora na nia trudno bedzie znalezc.Prawie lysa, garbata. koslawa i w dodatku sie jaka. Nikt bogaty ja nie zechce. We wsi mieszkal chlopak, duzy silny ale o krotkim rozumie, no i golodupiec byl. Bida i nedza. Stary pomyslal i wydedukowal, ze dobrobyt go skusi.I tak sie stalo. Jest wesele. Na stolach mnostwo zarcia, gorzala strumieniem sie leje, a chlopakowi az galy do wierzchu wychodza.I mysli: o moj Boze wkoncu sobie podezre i popije a jak pomysle, ze juz zawsze tak bede mial to az i panna mloda piekna sie wydaje. Tak wiec jadl i pij ile wejdzie prze kilka godzin. Wreszcie padl. Mloda zaciagnela go do sypialni i polozyla na wyrko. Radosci nocy poslubnej odlozyla na druga noc.Chlop spal kamiennym snem, tak mocnym, ze z przezarcia i z przepicia zesral sie w lozko.Jak sie zesral tak sie obudzil.Przerazil sie nie na zarty i mysli: o moj Boze teraz mnie wygonia, nie dosc ze zonie nie dogodzilem to jeszcze ja osralem. Plakac mu sie zachcialo ale rezygnowac nie chcial. Myslal tak do rana az nad ranem chlopski rozum dal znac i znalazl sposob na wyjscie z honorem. Budzi zone. potrzasa nia gwaltownie i krzyczy trzesac sie caly: Zoska, Zoska obudz sie! O moj Boze Zoska myslalem, ze umre. - Co sie stalo Jozus?- pyta.- ano snilo mi sie, ze ide ja wygonem, pedze krowy, a tu zza chalupy wyskakuje ogromny byk, taki czarny z wielkimi rogami i goni mnie, ja uciekam, a on mnie dogania, juz mnie dosiega juz bierze na rogi, ale ja uciekam, pedze a tu nagle przedemna mur i uciekac nie mam juz gdzie. Stoje rozkrzyzowany i jeno czekam na smierc ........... o moj Boze Zoska co ty bys zrobila na moim miejscu?- pyta. - Ano Jozus ja to bym sie ze strachu zesrala............ . O widzisz Zoska, tak wlasnie zrobilem!



12-letni synek, pyta ojca (w mieście otwarto właśnie agencje towarzyską):
- Tato, a co właściwie robi się w takiej agencji?
Ojciec mocno zakłopotany odpowiada:
- Synku, ogólnie rzecz biorąc można powiedzieć, że robi się tam człowiekowi dobrze.
Synek jest ciekawy. Raz dostaje od ojca pieniądze na kino, ale zamiast na film biegnie do owej agencji i dzwoni do drzwi. Otwiera mu zdziwiona pani:
- A co ty chłopczyku chciałeś?
- No, chciałem, żeby mi zrobić dobrze, mam nawet pieniądze!
Pani zaprosiła chłopca do środka, następnie zaprowadziła go do kuchni, ukroiła trzy duże pajdy świeżego chleba, posmarowała masłem, miodem i podała chłopcu.
Chłopiec wpada do domu i krzyczy:
- Mamo, tato, byłem w agencji towarzyskiej
Ojciec o mało co nie spadł z krzesła, mamie oczy na wierzch wyszły.
- I co?! - pytają nieśmiało rodzice
- Dwie zmogłem, ale trzecią już tylko wylizałem


Do stolika podchodzi kelner :
- Szampan?
- Nie sz Cenzura ą, ale poszła szrać.

Wchodzi młody junak do żeńskiego akademika:
- A do kogo młody człowieku - pyta portierka.
- A kogo by mi pani poleciła?


Dialog

-Name?
-Abdul al-Rhazib.
-Sex?
-Three to five times a week.
-No, no...I mean male or female?
-Male, female, sometimes camel.
-Holy cow!
-Yes, cow, sheep, animals in general.
-But isn't that hostile?
-Horse style, doggy style, any style!
-Oh dear!
-No, no! Deer runs too fast.


Dwóch narkomanów gotuje kompot w wielkim garze. To jeden zamiesza chochlą, to drugi... Nagle jeden pyta:
- Ty, a co by było, jakbym ja sobie ten cały gar naraz zapodał?
- Weź przestań. Poszłaby ci krew z uszu, z oczu, a na twarzy pojawiłyby ci się krwawe ślady.
- Taki mocny towar?
- Nie, tak bym ci tą chochlą wpier*olił...

W barze siedzi lala i gostek.
- Napiłabym się... - mówi panienka.
- Wprawdzie nie jestem Kulczykiem Janem, ale masz drinka.
Wypili.
- Zatańczyłabym... - zachęca laleczka.
- Wprawdzie żaden ze mnie Urbański Hubert, ale pośmigać mogę na posadzce.
Zatańczyli.
- Może pojedziemy do ciebie...?
- Wprawdzie nie jestem Delągiem Pawłem, ale nie mam się czego wstydzić.
Pojechali. Ba, nawet pofiglowali kilkukrotnie. Już ’po’ leżą i palą sobie papieroski.
- A pieniądze...?
- Wprawdzie nie jestem alfonsem, ale jak nalegasz...


Na czterdziestą rocznicę ślubu dwoje staruszków wybrało się do swojej ulubionej kawiarenki. Usiedli przy stoliku i zaczęli prowadzić rozmowę.
- Pamiętasz kochanie, to tutaj zaprosiłeś mnie ponad 40 lat temu było tak wspaniale.
- A ty pamiętasz jak było wspaniale, kiedy po wyjściu stąd poszliśmy w stronę parku?
Kiedy mijaliśmy ogrodzenie, nagle wzięła mnie taka chcica, oparłaś się o płot a ja Cię zerżnąłem.
- Tak, pamiętam, a może by to powtórzyć? Ja jeszcze mogę, a Ty?
- Ja też, chodźmy szybko, bo już zaczynam się podniecać.
Po tych słowach niemal wybiegli z kawiarenki. Całą rozmowę usłyszał przypadkiem chłopak siedzący przy sąsiednim stoliku. Pomyślał sobie,że ciekawie będzie zobaczyć czy faktycznie dwoje staruszków odważy się uprawiać seks w parku. Poszedł za nimi i oto co zobaczył. Babcia podwinęła spódnicę i ściągnęła majtki, dziadek nawet nie fatygował się ze ściąganiem czegoś tylko rozpiął rozporek, oparł babcię o płot i ostro zabrał się do roboty. Na to co nastąpiło potem, chłopak znał tylko jedno określenie: rżnięcie stulecia.
Nie widział nigdy czegoś podobnego na filmie, żaden znajomy o czymś takim mu nie mówił no i nie znał tego z własnych doświadczeń. Dziadek posuwał babcię wręcz w fenomenalnym, iście olimpijskim tempie, tempie którego nikt by chyba nie wytrzymał. Byłby to niewątpliwie sprint gdyby nie fakt, że dziadek pracował przez niemal godzinę nie przestając nawet przez sekundę i ani razu nie zwalniając tempa. Tyłek mu chodził
niewiele wolniej niż kolibrowi skrzydełka. Dopiero po ok.godzinie zmęczenie
kochankowie opadli na ziemię i ciężko oddychali przez kolejną godzinę.
- Jaki jest jego sekret, gdybym ja tak posuwał to nie miałbym
najmniejszego problemu z kobietami, muszę poznać jego sekret -pomyślał
sobie chłopak, zebrał się na odwagę i podszedł do wycieńczonej pary:
- Przepraszam pana najmocniej - powiedział - ale musze poznać pana sekret.
Jeśli potrafi pan tak ostro uprawiać seks w tym wieku, to 40 lat temu
musiał być pan wręcz niesamowity!
- Synu. 40 lat temu ten  płot nie był pod napięciem...


Spotykają się dwie koleżanki pytają się jedna drugiej- co u ciebie?
a wiesz- odp. pierwsza- kiepsko u mnie w małżeństwie, za każdym razem jak mój mąż przychodzi z pracy woła tylko daj żreć i wogóle tak.
Ja ci powiem u mnie też kiedyś tak było, ale kupiłam sobie bieliznę lateksową, pejczyk , założyłam to na siebie przed jego powrotem i od tamtej pory wszystko jest super.
to ja też tak zrobię.
spotykają się za kilka dni:
no i co jak było?
ubrałam się tak jak mówiłaś. wchodzi, wybałusza gały, i mówi:
NO ZORRO DAJ ŻRYĆ










_________________
Zbyt dużo władzy w rekach jednego człowieka czyni go BANszatanem.
Zobacz profil Offline
Zgłoś do moderatora   IP Zapisane
Nieczytany post

Nieczytany post inwiduel Kobieta

Tubylec
**

Wiadomości: 121




« Odpowiedz #142 : So. 20.09.2008, 12:20:59 »

http://www.joemonster.org/art/9798/A_ty_znasz_swojego_sobowtora

http://www.joemonster.org/art/9802/To_nie_jest_zwykly_kot

http://www.joemonster.org/art/9809/Jocelyn_Wildenstein_ma_nowego_chlopaka

http://www.joemonster.org/art/9805/Gdy_pies_dorwie_wiewiorke

 :) :) :)
Zobacz profil Offline
Zgłoś do moderatora   IP Zapisane
Nieczytany post
Do góry | Strony: 1 ... 8 9 [10] Drukuj
Skocz do:  

Copyright ©2004-2007 by zaoga. Wszystkie prawa zastrzeone
Serwis protected by BOWI GROUP
Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC
Strona wygenerowana w 0.283 sekund z 26 zapytaniami.


Fatal error: Call to undefined function show_topofpageAds() in /home/vortal/domains/miastozgierz.pl/public_html/_serwisy/forum/Sources/Load.php(1733) : eval()'d code on line 510