zgadzam się z Tobą ale nie do końca.
Faszyzm? hmmm....
Spójrz na to z innej strony - brak jednej ukierunkowanej myśli rozwoju i wizerunku architektonicznego Zgierza spowodował, że mamy po prostu jeden wielki "misz-masz", syf z gilem.
Był w Zgierzu taki okres w jego całej historii że nawet rozkład drzew był ściśle określony (bodajże co 11 łokci) architektura domów a nawet ich kolor.
Oczywiście ma to swoje złe strony (ograniczany wybór dla właścicieli itp) ale gdy jest to wszystko elementem pewnej ściśle określonej koncepcji to ma to sens, a nawet więcej - tak powinno być! Takie 200m2 wyrwane z kontekstu to faktycznie bzdura ale gdyby ktoś np. dobrze przeliczył zdolności zakupowe Zgierzan, to zawsze wiadomo by było ile takich sklepów może powstać byśmy tu nie mieli tylko hangarów i blaszaków. Zgodnie z przyjętą koncepcją.
Zgierz takiej koncepcji nie miał -teraz może trochę jest to nadrabiane ale i tak w zbyt małym stopniu. Do takiego wytyczenia koncepcji i jej wdrożenia jest potrzebny dobry, dobrze opłacany architekt miasta, (nie na pół etatu), z "jajami" (sorki), który nie będzie zależny politycznie od różnych grup wpływu i tym samym pseudo-biznesmenów. Dodatkowo właśnie grupa urzędników - mogąca to wszystko ogarnąć i obrabiać na bieżąco prawnie wraz z każdą decyzją o warunkach zabudowy, przebudowach i remontach.
Czy to możliwe by tak było w Zgierzu? - może być ciężko, ale nie ma rzeczy niemożliwych
.gif)
Q